7 maja 2012

Konferencja „Etnologia Bez Granic”



Konferencja „Etnologia Bez Granic”

16 – 18 kwietnia w Cieszynie miejsce miał I Międzynarodowy Zjazd Studentów Etnologii i Antropologii Kulturowej  Europy Środkowej „Etnologia bez granic”. Był to pierwszy taki zjazd w historii Polski i prawdopodobnie całej Europy Środkowej. Łącznie w wydarzeniu udział wzięło 14 ośrodków z Polski, Czech, Słowacji i Węgier. Uniwersytet Adama Mickiewicza reprezentowany był przez 7 studentów Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej oraz profesora Waldemara Kuligowskiego z Zakładu Studiów nad Kulturą Współczesną. 

Konferencja miała dwa cele. Po pierwsze była typowym spotkaniem naukowym. Uczestnicy wygłosili dziesiątki referatów, przygotowali  też prezentacje osiągnięć poszczególnych ośrodków. Dodatkowo każdy uniwersytet przygotować mógł warsztaty dla uczestników zjazdu. Wszystko odbywało się w lingua franca dzisiejszych czasów, tj. w języku angielskim. Równie ważny był jednak drugi, mniej formalny cel organizacji konferencji tj. „zacieśnianie współpracy między studentami poszczególnych ośrodków”. Choć hasło to brzmi jak pusty frazes, to nie sposób ocenić wartości nowych kontaktów i znajomości, które udało nam się zawrzeć. Oba wymienione cele zostały więc w całości spełnione. 

Pierwszy dzień konferencji rozpoczął się od uroczystego otwarcia, podczas którego prof. Waldemar Kuligowski wygłosił wykład na temat miejsca tradycji we współczesności. Dla wielu z pewnością wykład ten był niemałym zaskoczeniem. Profesor Kuligowski wyszedł od ogólnych teorii kultury i folkloru, by następnie umieścić je w kontekście dzisiejszej kultury codziennej. Dla wielu, zwłaszcza obcokrajowców, zdziwienie i zainteresowanie mogło wywołać  na przykład odwołanie do koncepcji wytworzonych przez Jerzego Szackiego, który pomimo ogromnego dorobku naukowego w skali europejskiej pozostaje raczej nieznany. By jednak pozostać zupełnie szczerym – największą furorę zrobiła historia ręcznie dzierganych stringów z Koniakowa. Posłużyły one jako przykład tego, jak tradycyjnie postrzegany folklor bez kompleksów wkracza w nowoczesność.  Podczas otwarcia konferencji wysłuchać można było, poza oficjalnymi przemówieniami, zespołu ludowego FolkUŚ oraz śpiewu w wykonaniu studentów z Łodzi. Wieczór zakończył się folkową imprezą integracyjną w znajdującym się na terenie kampusu klubie studenckim Panopticum.

Nasz ośrodek zaprezentował dwa referaty – „Antropolog w sferze publicznej” oraz „Antropolog zaangażowany w projektach miejskich”. Oba, jak widać, nawiązywały do spraw bieżących. Pierwszy z nich wygłosili: Ania Pospieszna, Krzysia Urbańska oraz Bartek Wiśniewski. Zwrócili oni uwagę na odsunięcie się antropologii od głównego nurtu medialnego. Według referentów kwestia braku wynika głównie z problemów, które drążą same środowisko, tj. strach przed spłyceniem tematyki swoich badań przez media, ale również złe nawyki, które już na poziomie języka odsuwają antropologię od szerszego grona odbiorców. By jednak nie pozostawiać słuchaczy z wyłącznie pesymistyczną perspektywą, referenci zaproponowali również możliwości przezwyciężenia tego impasu. Druga część wystąpienia poświęcona była więc konkretnemu („życiowemu”) przykładowi, który uzmysłowił odbiorcom możliwości, które przed nimi stoją. Anna Pospieszna w swojej części starała się bowiem pokazać, że antropolog, by zaistnieć w przestrzeni medialnej, nie musi koniecznie stać przed kamerą. Może w przecież stać też za nią, tworząc własne kompozycje. Z kolei ostatnia część referatu wskazała przykład regionu (tj. Kraju Basków), w którym antropologia kulturowa na stałe obecna jest w przestrzeni publicznej. Stanowi ona tam naturalny element dyskursu. Trzyczęściowy referat stworzył spójną całość, z wyraźnie zarysowanym problemem, ale również z wyraźnymi odpowiedziami. Drugi referat, zaprezentowany przez Agatę Kochaniewicz oraz Alicję Hławkę, nakierowany był jeszcze bardziej na konkretne rozwiązania. Dziewczynom udało się przedstawić w sposób kompleksowy cel oraz potrzebę obecności antropologów w strukturach NGO. Według autorek referatu absolwenci etnologii doskonale nadają się do pracy w ramach organizacji pozarządowych, gdzie pomóc mogą np. grupom zmarginalizowanym, przy okazji wykorzystując swoją wiedzę. Dzięki narzędziom badawczym i teoretycznym mogą też oddolnie przeciwstawiać się zjawiskom takim jak dezintegracja społeczna czy prywatyzacja miasta – jednocześnie animując społeczności lokalne do większego zaangażowania w życie grupy.

Dodatkowo, warsztat „A Story-Telling and Re-Telling Activity” przygotowała jedna z studentek IEiAK, Ada Koralewka. Odważni, którzy zdecydowali się na uczestnictwo w tym, jak wydawało się na początku – tajemniczym, warsztacie nauczyli się opowiadać historię w taki sposób, by zapierały one dech w piersi każdemu słuchaczowi. Dzięki doświadczeniu instruktorki uczestnicy z opowieści zmontowali niepowtarzalne przedstawienia o wręcz teatralnym rysie. Cała konferencja huczała w kuluarach o tym „niesamowitym warsztacie”.  By nie być gołosłownym - ekipa, która za zadanie miała filmowanie całości konferencji i teoretycznie biegała od sali do sali by uchwycić jak najwięcej, nie była w stanie oderwać oczu (i uszu) od „opowiadaczy”.

„Etnologia bez granic” to z całą pewnością sukces. Na najwyższym poziomie stanęli tak organizatorzy, jak i poszczególne ośrodki uczestniczące w konferencji. Z niecierpliwością czekamy na kolejny Zjazd, który odbyć ma się w przyszłym roku. Póki co lokalizacja nie jest znana, jednak po cichu wszyscy liczymy na Pragę.

Bartosz Wiśniewski, IEiAK UAM – bartosz.wisniewski@poczta.onet.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz