Konferencja
„Etnologia Bez Granic”
16 – 18 kwietnia w Cieszynie miejsce miał I
Międzynarodowy Zjazd Studentów Etnologii i Antropologii Kulturowej Europy Środkowej „Etnologia bez granic”. Był
to pierwszy taki zjazd w historii Polski i prawdopodobnie całej Europy
Środkowej. Łącznie w wydarzeniu udział wzięło 14 ośrodków z Polski, Czech,
Słowacji i Węgier. Uniwersytet Adama Mickiewicza reprezentowany był przez 7
studentów Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej oraz profesora
Waldemara Kuligowskiego z Zakładu Studiów nad Kulturą Współczesną.
Konferencja miała dwa cele. Po pierwsze była typowym
spotkaniem naukowym. Uczestnicy wygłosili dziesiątki referatów,
przygotowali też prezentacje osiągnięć
poszczególnych ośrodków. Dodatkowo każdy uniwersytet przygotować mógł warsztaty
dla uczestników zjazdu. Wszystko odbywało się w lingua franca dzisiejszych
czasów, tj. w języku angielskim. Równie ważny był jednak drugi, mniej formalny
cel organizacji konferencji tj. „zacieśnianie współpracy między studentami
poszczególnych ośrodków”. Choć hasło to brzmi jak pusty frazes, to nie sposób
ocenić wartości nowych kontaktów i znajomości, które udało nam się zawrzeć. Oba
wymienione cele zostały więc w całości spełnione.
Pierwszy dzień konferencji rozpoczął się od
uroczystego otwarcia, podczas którego prof. Waldemar Kuligowski wygłosił wykład
na temat miejsca tradycji we współczesności. Dla wielu z pewnością wykład ten
był niemałym zaskoczeniem. Profesor Kuligowski wyszedł od ogólnych teorii
kultury i folkloru, by następnie umieścić je w kontekście dzisiejszej kultury
codziennej. Dla wielu, zwłaszcza obcokrajowców, zdziwienie i zainteresowanie
mogło wywołać na przykład odwołanie do
koncepcji wytworzonych przez Jerzego Szackiego, który pomimo ogromnego dorobku naukowego
w skali europejskiej pozostaje raczej nieznany. By jednak pozostać zupełnie
szczerym – największą furorę zrobiła historia ręcznie dzierganych stringów z
Koniakowa. Posłużyły one jako przykład tego, jak tradycyjnie postrzegany
folklor bez kompleksów wkracza w nowoczesność. Podczas otwarcia konferencji wysłuchać można
było, poza oficjalnymi przemówieniami, zespołu ludowego FolkUŚ oraz śpiewu w
wykonaniu studentów z Łodzi. Wieczór zakończył się folkową imprezą integracyjną
w znajdującym się na terenie kampusu klubie studenckim Panopticum.
Nasz ośrodek zaprezentował dwa referaty –
„Antropolog w sferze publicznej” oraz „Antropolog zaangażowany w projektach
miejskich”. Oba, jak widać, nawiązywały do spraw bieżących. Pierwszy z nich wygłosili:
Ania Pospieszna, Krzysia Urbańska oraz Bartek Wiśniewski. Zwrócili oni uwagę na
odsunięcie się antropologii od głównego nurtu medialnego. Według referentów
kwestia braku wynika głównie z problemów, które drążą same środowisko, tj.
strach przed spłyceniem tematyki swoich badań przez media, ale również złe
nawyki, które już na poziomie języka odsuwają antropologię od szerszego grona
odbiorców. By jednak nie pozostawiać słuchaczy z wyłącznie pesymistyczną
perspektywą, referenci zaproponowali również możliwości przezwyciężenia tego
impasu. Druga część wystąpienia poświęcona była więc konkretnemu („życiowemu”)
przykładowi, który uzmysłowił odbiorcom możliwości, które przed nimi stoją.
Anna Pospieszna w swojej części starała się bowiem pokazać, że antropolog, by
zaistnieć w przestrzeni medialnej, nie musi koniecznie stać przed kamerą. Może w
przecież stać też za nią, tworząc własne kompozycje. Z kolei ostatnia część
referatu wskazała przykład regionu (tj. Kraju Basków), w którym antropologia
kulturowa na stałe obecna jest w przestrzeni publicznej. Stanowi ona tam naturalny
element dyskursu. Trzyczęściowy referat stworzył spójną całość, z wyraźnie
zarysowanym problemem, ale również z wyraźnymi odpowiedziami. Drugi referat,
zaprezentowany przez Agatę Kochaniewicz oraz Alicję Hławkę, nakierowany był
jeszcze bardziej na konkretne rozwiązania. Dziewczynom udało się przedstawić w
sposób kompleksowy cel oraz potrzebę obecności antropologów w strukturach NGO.
Według autorek referatu absolwenci etnologii doskonale nadają się do pracy w
ramach organizacji pozarządowych, gdzie pomóc mogą np. grupom
zmarginalizowanym, przy okazji wykorzystując swoją wiedzę. Dzięki narzędziom
badawczym i teoretycznym mogą też oddolnie przeciwstawiać się zjawiskom takim
jak dezintegracja społeczna czy prywatyzacja miasta – jednocześnie animując
społeczności lokalne do większego zaangażowania w życie grupy.
Dodatkowo, warsztat „A Story-Telling and Re-Telling
Activity” przygotowała jedna z studentek IEiAK, Ada Koralewka. Odważni, którzy
zdecydowali się na uczestnictwo w tym, jak wydawało się na początku – tajemniczym,
warsztacie nauczyli się opowiadać historię w taki sposób, by zapierały one dech
w piersi każdemu słuchaczowi. Dzięki doświadczeniu instruktorki uczestnicy z
opowieści zmontowali niepowtarzalne przedstawienia o wręcz teatralnym rysie.
Cała konferencja huczała w kuluarach o tym „niesamowitym warsztacie”. By nie być gołosłownym - ekipa, która za
zadanie miała filmowanie całości konferencji i teoretycznie biegała od sali do
sali by uchwycić jak najwięcej, nie była w stanie oderwać oczu (i uszu) od
„opowiadaczy”.
„Etnologia bez granic” to z całą pewnością sukces.
Na najwyższym poziomie stanęli tak organizatorzy, jak i poszczególne ośrodki
uczestniczące w konferencji. Z niecierpliwością czekamy na kolejny Zjazd, który
odbyć ma się w przyszłym roku. Póki co lokalizacja nie jest znana, jednak po
cichu wszyscy liczymy na Pragę.
Bartosz
Wiśniewski, IEiAK UAM – bartosz.wisniewski@poczta.onet.pl
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz